
Ostatnio odkryłam jak bardzo może zmienić się u człowieka jego pogląd na świat i na całe własne życie. Zaskakujące jest to, jakie czynniki prowadzą do zmieniania kolejności w hierarchii własnych wartości. I dlaczego tym powodem są tak często pieniądze. Ja rozumiem że bez pieniędzy nie da się żyć, że każdy chce mieć jako taki poziom i satysfakcje życiową. Ale ludzie! Czy nie ma już nic ważniejszego od "ile"? Banalne jest to co teraz powiem ale aby mieć to co najważniejsze nie wystarczy wyciągnąć karty kredytowej. Może jestem młoda i sama za parę lat dla pieniądza zmienię się, ale narazie jest to dla mnie dziką abstrakcją. Czy za kilka lat na pierwszą komunię trzeba będzie kupić mieszkanie w prezencie? Gdzie się podziały inne wartości? Szacunek do matki i ojca, szacunek do ludzi i ten najważniejszy szacunek do siebie? Coraz więcej błaznów mnie otacza ^^
Ciekawe co zrobię jak wygram w totka..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz