wtorek, 28 sierpnia 2012

Nie rozumiem. Nigdy nie zrozumiem i nie pogodzę się.

piątek, 10 sierpnia 2012

Na wiele rzeczy nie mam wpływu, chociaż bardzo bym chciała. Tak samo jak nie można cofnąć wcześniejszych decyzji, działań. Własnych działań, które na daną chwilę wydają się najbardziej odpowiednie. Dopiero w świetle innych wydarzeń okazuje się jak bardzo nasze wybory były trafne. Czasem potrzeba na to zaledwie kilku dni, a czasem kilku długich lat. A wnioski wcale nie są pozytywne, szczerze mówiąc nie są też obiektywne. Są po prostu własne. I potrafią bardzo wpłynąć na życie codzienne.
Nie wierzę w szczęśliwe zakończenia, bo co to właściwie jest? Z jakiej perspektywy to oceniać.. i ile czasu odczekać, żeby wystarczająco wygładzić krawędzie? Tak naprawdę każde zakończenie jest i dobre i złe jednocześnie, wszystko zależy od perspektywy. WSZYSTKO.
Na to co mam i mogę mieć też patrzę z określonej perspektywy, która wcale nie jest dobra, jest po prostu moja. I nie oznacza to, że ją lubię czy akceptuję. Wręcz przeciwnie, cały czas się buntuję przeciwko niej, ale niestety nadal jest silniejsza.





czwartek, 9 sierpnia 2012

For each forgotten kiss
for all the memories
for all the times in love
said all we had to say
you played your part so well
a modern Romeo
you came on Cupid's wings
and then you flew away

When you touched my face
When you call my name
I'm burned with desire
When you touched my face
When you call my name
I'm burned with desire

But you left me in the rain

For every sleepless night
Forever in your arms
For every hour spent
lost in the memory
you broke your promises
no shame and no regrets
you burned the bridges to
an endless mystery

But you left me in the rain