'rozmawiaj tak, jakbyś mówił do siebie'
Gdyby ktoś kilka lat temu powiedział mi to, co do dnia dzisiejszego spotkało mnie w życiu.. na pewno nie uwierzyłabym w większość rzeczy. Zastanawiam się jak przez niektóre z nich przeszłam, że nadal stoję. Spotykają nas różne sytuacje; jedne bardzo trudne a inne bardzo piękne. Trudne mogą stać się coraz trudniejsze i coraz bardziej bolesne, a wtedy wiara w jakiekolwiek powodzenie gdzieś uchodzi, ucieka każdą szczeliną. Granice wytrzymałości przesuwają się dalej i dalej.. kiedyś jednak to się skończy. Przestaną się rozciągać.
To co piękne daje nadzieję i przywraca, przynajmniej częściowo, wiarę we własną siłę, we własne możliwości. Sytuacje jakie dzieją się na co dzień przypominają mi o innych sytuacjach jakie kiedyś miały miejsce w moim życiu. Mam tu na myśli zarówno te dobre chwile, jak i te, w moim mniemaniu, złe.
Choć czas ma niesamowite właściwości i potrafi w jakiś sposób zacierać ostrość krawędzi, zmienić perspektywę, nie potrafi od tego co boli całkowicie uwolnić. Niektóre działania, słowa, sytuacje wdzierają się tak bardzo w zakamarki umysłu, że nie można powiedzieć o czasie leczącym rany. Pewne rzeczy działają na mnie jak bodziec uruchamiający destrukcyjną reakcję, gdzie jedyną sprawdzoną reakcją na zapalone światełko jest ucieczka.
Trzeba nauczyć cieszyć się chwilą. Trzeba się nauczyć tę chwilę przedłużać.
środa, 24 września 2014
piątek, 19 września 2014
Zwykłe słowa mogą nabrać niezwykłych znaczeń, w zależności od tego kto je wypowiada. Zyskują wtedy pozytywny albo negatywny wydźwięk. Potrafią ranić, ale też dawać szczęście. Mają wielką moc. Tworzą też obietnice, plany i dialogi. Czy to, że coś zostało wypowiedziane na głos oznacza, że się spełni? Czy to co niewypowiedziane daje jakąkolwiek gwarancję, że coś się nie wydarzy?
Użalanie się nad tym co stracone.. to kiepski sposób na życie. A zwykłe słowa 'kocham cię' stają się wyidealizowaną obietnicą i jednocześnie jej spełnieniem.
Użalanie się nad tym co stracone.. to kiepski sposób na życie. A zwykłe słowa 'kocham cię' stają się wyidealizowaną obietnicą i jednocześnie jej spełnieniem.
czwartek, 18 września 2014
Małe dziewczynki odnajdują szczęście w smaku czekolady. Duże dziewczynki szukają szczęścia gdzie indziej. Czasami próbują odnaleźć je w słowach, czasami w czynach własnych lub innych ludzi. Czasami poświęcając się czemuś w co wierzą. Szukają smaku życia.
Jeśli jednak słowa stają się tylko słowami, które nie są poparte czynami, wiara ugina się pod naciskiem frustracji to może trzeba wrócić do czekolady?
Warto podejmować próby odnalezienia szczęścia. Warto podejmować próby zapomnienia tego co stało się niepowodzeniem. Co jednak robić kiedy zapomina się nie tylko o tym?
Być obiektem zapomnienia, czasem dar od losu, czasem przekleństwo.
Jeśli jednak słowa stają się tylko słowami, które nie są poparte czynami, wiara ugina się pod naciskiem frustracji to może trzeba wrócić do czekolady?
Warto podejmować próby odnalezienia szczęścia. Warto podejmować próby zapomnienia tego co stało się niepowodzeniem. Co jednak robić kiedy zapomina się nie tylko o tym?
Być obiektem zapomnienia, czasem dar od losu, czasem przekleństwo.
Subskrybuj:
Posty (Atom)