piątek, 25 września 2009


Jego życie było wypełnione tobą.

Bo ty byłaś jego życiem.

Podczas gdy jego śmierć była.. częścią twojego życia.

Ta część kiedyś się rozmyje. Rozdział zakończy się na tyle na ile emocje pozwolą. Na tyle na ile ludzie mogą zapomnieć to co wyryte w pamięci na zawsze. Oswoić się z tym na tyle by żyć. Przestać czuć dotyk, obecność i zapach tego co już nigdy nie wróci. Zapomnieć o negatywach i wspominać to co pozytywne.

Lubię wspominać pozytywne zapachy, smaki, melodie.. Dają mi one niesamowite ukojenie dla umysłu. Uśmiech automatycznie pojawia się na twarzy i aż chce się głębiej oddychać. To takie moje zabezpieczenie.. Tylko moje, bo nikt nie wie co dokładnie wtedy czuje.. Jakie obrazy przewijają się w mojej głowie. To jest jak nagroda. Wspomnienia. Bo jak to jest kiedy nie ma się nic? Nawet wspomnień, które można przywołać w bezsenną noc? Co wtedy robić..? 

Tylko dzięki wspomnieniom.. i tym dzięki którym one powstały jestem w stanie znosić rzeczy których nie lubię i nie potrafię zaakceptować.

środa, 23 września 2009



Człowiek we wszystkich sytuacjach dostrzega plusy i minusy. To co zyska i to co straci.. We wszystkim dopatruje się tego, co może przez to osiągnąć i zdobyć. Jakie wrażenie uzyska w oczach innych. Bezinteresownosć może i istnieje, ale już dawno została przykryta brudną stertą myśli "co ludzie powiedzą", "co będę z tego miał", "ile na tym zarobię". Byle tylko wyssać wszystko, co tylko i jak tylko można. Nie ma już nic świętego. Nic nie zasługuje na bezinteresowność, ale za to wszystko ma swoją cene. Szelest pieniądza włada światem materialnym i emocjonalnym. Bo nawet emocje straciły swoje przywileje. Jedni zgniatają drugich. Bo nawet jeśli zostali jeszcze Ci prawdziwi, to jest ich coraz mniej, bo ilość wierzących tylko w pieniądze rośnie z każdą chwilą.. miażdząc przy tym ostatnią wysepkę bezinteresownych, którzy potrafią podać rękę. Po prostu.

środa, 16 września 2009


Nie stój nad mym grobem i nie szlochaj.

Nie ma mnie tam, nie  śpię.

Jestem tysiącem podmuchów wiatru..

Jestem diamentowym skrzeniem się śniegu..

Jestem światłem słońca na dojrzałym zbożu..

Jestem delikatnym jesiennym deszczem..

Nie stój nad mym grobem i nie płacz.

Nie ma mnie tam.

wtorek, 1 września 2009

Zgubiłam bateryjkę.

Gdzieś zgubiła się moja pewność siebie. (akurat nie mam tej wspomnianej bateryjki w latarce .. i choć bym chciała to nie widzę). Ta odchodząca pewność siebie pociągnęła za sobą nadzieję. I tak zostałam sama. Kretyńskie pytanie ' wolna czy zajęta ' jeszcze nigdy nie sprawiło mi tylu trudności. Nie myślałam, że mogę się zawahać.

Nie lubię, kiedy ktoś wypowiada się na temat filmu.. nie czytając książki.Tak samo nie lubię, kiedy ktoś wypowiada się na mój temat, gówno o mnie wiedząc..

Ciągle sama siebie zadziwiam..(!) bo większym problemem dla mnie okazało się skończyć z ironią, niż z głodem nikotynowym. To dopiero IRONIA. Aż rzygać się chce.