
Jego życie było wypełnione tobą.
Bo ty byłaś jego życiem.
Podczas gdy jego śmierć była.. częścią twojego życia.
Ta część kiedyś się rozmyje. Rozdział zakończy się na tyle na ile emocje pozwolą. Na tyle na ile ludzie mogą zapomnieć to co wyryte w pamięci na zawsze. Oswoić się z tym na tyle by żyć. Przestać czuć dotyk, obecność i zapach tego co już nigdy nie wróci. Zapomnieć o negatywach i wspominać to co pozytywne.
Lubię wspominać pozytywne zapachy, smaki, melodie.. Dają mi one niesamowite ukojenie dla umysłu. Uśmiech automatycznie pojawia się na twarzy i aż chce się głębiej oddychać. To takie moje zabezpieczenie.. Tylko moje, bo nikt nie wie co dokładnie wtedy czuje.. Jakie obrazy przewijają się w mojej głowie. To jest jak nagroda. Wspomnienia. Bo jak to jest kiedy nie ma się nic? Nawet wspomnień, które można przywołać w bezsenną noc? Co wtedy robić..?
Tylko dzięki wspomnieniom.. i tym dzięki którym one powstały jestem w stanie znosić rzeczy których nie lubię i nie potrafię zaakceptować.

