czwartek, 25 grudnia 2014

piątek, 19 grudnia 2014

Nic się nie zgadza. Nie ma tych samych elementów po obu stronach równania. Jest błąd, po jednej, po drugiej lub po obu stronach. Dopasowywanie się, zrozumienie, wyrozumiałość. I chęci też zabrakło. Rozczarowałam się wszystkim, łącznie z samą sobą.. przede wszystkim samą sobą.
Nie myślałam, że aż tak odczuje brak tego, co doprowadzało mnie do szału i że tak będzie mi brakować tego wszystkiego co zniknęło. Może widziałam za mało, za późno.
Kiedy raz ktoś zawiedzie mówi się trudno, zdarza się. Przecież każdemu może. Kiedy drugi raz - przecież to nie znaczy, że zawsze. Jeszcze kilka razy jakoś próbuje się to wszystko tłumaczyć, najbardziej przed samym sobą, samemu sobie.. Ale w końcu zaczyna brakować argumentów. Tysiąc razy już się nad tym zastanawiałam i boję się dalej szukać rozwiązania, szczególnie że to będzie tylko moje rozwiązanie. 

środa, 3 grudnia 2014

Czas układa puzzzzzzzzzle. I tworzy historię.