
Czy naprawdę tak tragicznie mieszka się samemu? Można robić co się chce, można jeść co się chce i kiedy się chce. Chodzić spać gdy inni wstają i wstawać tylko kiedy trzeba. Sprzątać kiedy się chce i nie sprzątać też kiedy się chce. Robić wszystko dla siebie z samym sobą. Ale kiedy mieszka się samotnie nawet gadać trzeba ze sobą, a od słuchania własnego gadania wręcz wypada się walnąć w twarz. Można kupić wtedy maskotki serca i roumu i uczyć się z nimi rozgraniczania własnych myśli na te płynące z serca i te płynące z rozumu i stworzyć kolejny epizod reklamy tp.
Niesamowite jest uczucie towarzyszące mi kiedy po kilku lub kilkunastu dniach samotności wracam do ludzi. Wracam z własnej woli. Dosięga mnie wtedy filozoficzne południe. Terażniejszość rozciąga się na dłużej. Kiedy mohe 'dłużej' się kończy nadrabiam zaległości, żeby za jakiś czas znowu zniknąć. Odwiedzić drzewa na skraju wielkiego lasu i wyrzucić komórkę. Kocham wielki las, jego świt, południe i zachód.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz