niedziela, 21 października 2012

Strasznie jest uczyć się samemu rzeczy dla wszystkich najprostszych a dla mnie  najtrudniejszych. Coś co większość dostała w zasadzie bezwarunkowo, dla mnie jest (znów) nieosiągalne. Przez chwilę, jedną krótką chwilę udało mi się to złapać, ale rezygnując z rzeczy niekorzystnej musiałam zrezygnować również z tej korzystnej. Tak jak teraz na to patrzę, to zastanawiam się, czy warto było takim kosztem z tego rezygnować. Może to już idealizacja(?). Tak jak śmierć ułatwia idealizowanie, tak samo chyba robi to czas. Tak mi się wydaje. A przynajmniej tak teraz to widzę, chociaż obraz mam dość spaczony.
Ironia losu polega na tym, że chociaż najbardziej boimy się, że powtórzymy błędy rodziców, rodziny.. że to te błędy nas w jakiś sposób skrzywdziły, to właśnie tak się często dzieje, że robimy to samo. Nie wiem gdzie wtedy jest instynkt samozachowawczy, ale paradoksalnie polega to chyba na tym, że sytuacje z domu rodzinnego są nam najbardziej, najlepiej i najdłużej znane, co sprawia że wydają się stosunkowo bezpieczne.. chociaż to samo się wyklucza to jest w tym jakiś chory sens. Tyle że nawet do tego nie mam jak się odnieść.
Nie mam celu, więc po co szukać drogi.

2 komentarze:

  1. Znasz to uczucie które pojawia się np. gdy pierwszy raz słuchasz jakiegoś utworu muzycznego?

    Utwór prawie natychmiast Ci się podoba pomimo tego że nigdy wcześniej go nie słyszałaś. Jesteś podekscytowana... w jednej chwili czujesz wręcz niesamowity przypływ radości z tego że zdobyłaś tak genialny kawałek muzyki.

    Mija pierwsza minuta ... do końca 3... 4 a może i o wiele więcej minut- a ty już czujesz że to jest właśnie to do czego będziesz wracać wielokrotnie.

    Jesteś tego pewna ... ... ... hmmmm pomimo tego że nie znasz nawet jeszcze zakończenia - nie znasz celu do którego zmierzają wszystkie akordy, harmoniczne, napięcia w tej muzyce. Nie wiesz jakie będzie rozwiązanie - a jednak z rosnącą satysfakcją brniesz do końca - gdziekolwiek on jest.

    Wydaje mi się że życie jest tylko ciut dłuższe od tej niesamowitej muzyki którą opisałem.
    Cała reszta jest bardzo podobna.

    Cel sam się wyklaruje - wybieraj tylko drogi które sprawiają ci przyjemność. Jeżeli kiedykolwiek poczujesz radość w swej podróży nie psuj tego cholernym zastanawianiem się dokąd cię ta droga zaprowadzi.

    Jutro przecież możesz umrzeć...


    i nie masz na to za wielkiego wpływu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zastanawiam się gdzie. zastanawiam się dlaczego. i nie panuje nad tym.

      Usuń