Gdzieś słyszałam, że niewidomym nie robi różnicy czy na zewnątrz jest mgła czy nie, bo przecież i tak nie widzą. A przynajmniej wydaje się to na tyle logiczne, że mogłoby być prawdą. Ale podobno to właśnie oni powinni najbardziej uważać podczas mgły. Oni nie widzą tak czy inaczej, ale nie zawsze jest tak, że ich też nie widać.
Żyje się z jakimś przekonaniem. Z takim jakie ktoś nam wcisnął do głowy, z takim jakie sami sobie wyrabiamy albo z takim w jakie chce się wierzyć, nie koniecznie w takiej właśnie kolejności. Ile rzeczy musi się zmienić, ile razy trzeba walnąć głową w mur, ile razy zastanawiać się nad sensem czy bezsensem, żeby dojść do tego że owe przekonanie było chujowe? I nawet to nie wystarczy, bo trzeba jeszcze znaleźć w sobie tyle siły, żeby je zmienić. Dojrzeć do tego żeby zobaczyć, że nie wszystko w co się wierzy i uważa za pewne ma szansę spełnienia i przetrwania.
Zamek z mokrego piasku w upalny dzień szybko się zawali.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz